Wywiady
woman standing in green field

Co Ma Wspólnego Oddech z Jelitami? Wywiad z Ekspertem

https://zdroweoddychanie.pl/

W dzisiejszym wywiadzie mam przyjemność porozmawiać z Bartłomiejem Pawlaczykiem, który jest dietoterapeutą, trenerem zdrowia i oddechu oraz wykładowcą. Prowadzi również Szkołę Zdrowego Gotowania. Na co dzień na szkoleniach, kursach i warsztatach przekazuje wiedzę na temat tego jak oddychać oraz jak się odżywiać, aby przywrócić i utrzymać równowagę organizmu, którą jest po prostu zdrowie.

W dzisiejszym wywiadzie porozmawiamy o jelitach, zdrowiu i oddechu.

Z tego wywiadu dowiesz się między innymi:

  • Jak dbać o jelita
  • O roli oddechu w pracy jelit oraz poznasz proste ćwieczenie
  • Co jest ważne przy probiotykoterapii
  • Poznasz prosty przepis, za który Twoje jelita Ci podziękują

Cześć Bartku. Dziękuje Ci, że przyjąłeś moje zaproszenie do wywiadu to dla mnie ogromne wyróżnienie porozmawiać z ekspertem takim jak Ty.

Zacznijmy od ogólnego pytania jak dbać o jelita?
Wystarczy jeść kiszonki i sprawa załatwiona?

Dziękuję Paulina za zaproszenie do wywiadu. Dla mnie to również wyróżnienie, gdyż pokazuje, że mój sposób dzielenia się wiedzą i doświadczeniem trafia do umysłów, serc, no i ciał 😉  Nie koniecznie chcę tu powiedzieć, że przez „żołądek do serca”, bo w Twoim przypadku bardziej przez „jelita”.

Kiszonki to nasza piękna polska, czy wręcz słowiańska tradycja. Na zachodzie znają bardziej marynaty. Z dzieciństwa, za czasów poprzedniego jeszcze ustroju, kojarzę słodkie ogórki z Niemiec. Jednak tuż za naszą zachodnią granicą mamy jeszcze takową tradycję. Np. w malowniczym Spreewald, gdzie marynaty i kiszonki są produktem regionalnym UE.

Powracając do pytania, temat jest skomplikowanie prosty. Należy jeść różnorodnie, prosto, lokalnie i najlepiej sezonowo, a do tego nieprzetworzone przemysłowo pożywienie. Czy jeść surowe pożywienie, czy nie? To już inny temat. Dla mnie gotowanie jest alchemią. Proces fermentacji jest procesem genialnym. Za jednym zamachem konserwuje żywność, rozprawiając się z pleśniami i grzybami i zwiększa biodostępność. Dla osób zdrowych kiszonki są świetnym produktem. Jednak jak zawsze ma tu znaczenie różnorodność w odżywianiu, czyli ilość, jakość i częstotliwość

Czy istnieje jednostka chorobowa, gdzie kapusta kiszona jest niewskazana?

Kiszonki są bardzo zdrowe. Jednak w przypadku problemów zdrowotnych zawsze są produkty, które trzeba ograniczyć lub wyeliminować. I tak kiszonki są przeciwwskazane dla osób: biorących leki przeciwzakrzepowe, ponieważ są źródłem witaminy K, dla osób na diecie niskosodowej (ze względu na stosowanie soli do kiszenia) oraz dla osób z nietolerancją histaminy. W przypadku diety lekkostrawnej np. przy problemach z wątrobą też należałoby bardzo uważać z kiszonkami. Jednak znów zależy to od danej osoby, jakości oraz ilości i częstotliwości.

Jeśli miałbyś wymienić 10 rzeczy (praktyk), które są ważne dla jelit, co by się znalazło na Twojej liście?

Uwielbiam takie pytania, gdyż można podejść do nich z kilku różnych stron.

  1. Może to Cię zdziwi, jednak pierwszą rzeczą, którą teraz bym wymienił to, aby oddychać zawsze nosem. Wdech i wydech. Nie zwracamy uwagi w ogóle na oddech, tak jak kiedyś nie przywiązywaliśmy jej do jedzenia czy picia. A bez jedzenia wytrzymamy kilka tygodni, bez wody kilka dni, a bez oddechu kilka minut.
  2. Zero cukru i syropu glukozowo-fruktozowego. Każdego. Nie ważne czy trzcinowego, czy z buraka, czy jeszcze z innych źródeł. Stosowanie cukru już kilka stuleci negatywnie wpływa na nasze zdrowie. Odkryto, że od czasu kiedy zaczęto spożywać cukier, pojawił się powszechny problem z wadami zgryzu. To jest wynikiem między innymi wpływu na wzorce oddechowe. Szczególnie u dzieci tj. ważne. Oddech ma wpływ na prawidłowy wzrost twarzoczaszki u dzieci.
  3. Kochamy smak słodki. Korzeń lukrecji regeneruje jelita. Kwas glicyryzynowy jest 50 razy słodszy od cukru. Odrobina lukrecji w codziennym stosowaniu ma działanie przeciwzapalne, rozkurczowe, odchudzające, anaboliczne, czyli aktywuje wzrost tkanki mięśniowej, a także regenerację śluzówki układu trawiennego, w tym jelit właśnie. Niewskazana jest m.in. przy nadciśnieniu tętniczym, niewydolności nerek, kamicy żółciowej, czy marskości wątroby. Niech nie spożywają jej też  kobiety w ciąży i matki karmiące piersią, a także dzieci poniżej 4 roku życia. I jak przy każdych ziołach trzeba sprawdzić, czy przyjmowane leki nie wchodzą z nimi w reakcję.
  4. Wyeliminować lub zminimalizować pszenicę i produkty ją zawierające. I nie mówię tu o diecie bezglutenowej, która ma znaczenie np. w przypadku określonych chorób, czy regeneracji jelit.
  5. Oczywiście jakość produktów, w tym sposób ich uprawy np. stosowanie pestycydów. Skoro coś zabija grzyby, drożdżaki itp. w roślinie, którą jemy i w tej roślinie się znajduje, to jedząc takie plony rolne, powodujemy, że część tych związków trafia do naszych jelit, gdzie robi dokładnie to samo z naszą florą bakteryjną.
  6. Produkty całościowe, czyli kompletne. A to oznacza warzywa i owoce ze skórką, a także części zielone tych warzyw np. liście kalarepy. Do produktów pełnych należą też zboża z łuską, czyli pełnoziarniste. Produkty takie raz, że dostarczają szeregu fito składników (nie tylko witamin czy minerałów) to także, naturalnie występujący w nich błonnik jest pożywieniem dla flory bakteryjnej jelit oraz jest tzw. miotłą, która oczyszcza jelita z resztek niestrawionego pożywienia, zapobiegając jego gniciu, czyli przerostowi niekorzystnej flory jelitowej. To ma również wpływ na tzw. nieświeży oddech.
  7. Sposób przyrządzenia posiłków np. surowe, kiszenie, duszenie, pieczenie – znów mamy do czynienia z różnorodnością. Kiszonki tu wyróżniają się szczególnie na tym tle, gdyż bezpośrednio dostarczają nam tzw. dzikiej, czy zrównoważonej i bioróżnorodnej flory bakteryjnej i enzymów.
  8. Gryzienie. Od tego jak pogryziesz, zależy to, czy i jak to strawisz i wchłoniesz. A także, ile energii zabierze Ci trawienie posiłku.
  9. Kontrola stresu i umiejętność eliminacji napięcia, czy niepokoju. Jelita to nie drugi, a pierwszy mózg. Jest w nim więcej komórek nerwowych niż w mózgu. To jak funkcjonują jelita wpływa na to jak funkcjonuje mózg.
  10. Przytulać się, spotykać w gronie rodzinnym i przyjaciół i mieć dobre życie seksualne. Jednak działa już trzymanie się za ręce, podanie dłoni czy też jej położenie na ramieniu drugiej osoby. Wytwarza się wtedy oksytocyna. Ona ma działanie przeciwzapalne i pobudza perystaltykę jelit, która jest blokowana m.in. przez stres. Poza tym oksytocyna powoduje, że czujemy się bezpieczniejsi i szczęśliwsi. 🙂
https://zdroweoddychanie.pl/

Probiotyki. Czym się kierować przy wyborze? Czy istnieją probiotyk uniwersalny dla każdego? Jeśli nie, to na co zwracać uwagę np. przy kandydozie a na co przy SIBO albo co po antybiotykoterapii.

Przede wszystkim należy kierować się różnorodnością. Spotkałem się nawet z naukowymi szacunkami, że w ludzkiej, jelitowej mikrobiocie znajduje się ok. 20 000 różnych szczepów drobnoustrojów. U każdego człowieka szczepy te występują w różnej konfiguracji – co jest tak indywidualne jak odcisk palca.

Z tego więc widać, że złotego środka nie ma. Przy SIBO, czyli przeroście flory bakteryjnej w jelicie cienkim dany szczep drobnoustrojów, który był pomocny u jednej osoby u drugiej może wywołać wzmocnienie dolegliwości. Eliminacja cukrów prostych będzie prawdziwa zarówno w SIBO jak i w drożdżycy zwanej kandydozą, czy po antybiotykoterapii. Drożdże kochają cukier – nie trzeba tego tłumaczyć tym, co samodzielnie robią wypieki na drożdżach. Antybiotyki jak konserwanty niszczą florę bakteryjną – zawsze. Należy wtedy pamiętać, że probiotyki, czy synbiotyki należy brać pomiędzy przyjmowaniem antybiotyków, a nie razem z nimi.

To, co chcę zaznaczyć, to że jogurtach czy kefirach występuje zazwyczaj jeden szczep bakterii probiotycznych. Białka mleka niekoniecznie muszą dobrze wpływać na błonę śluzową układu pokarmowego. Do tego często w jogurtach jest obecny cukier – szczególnie w tych owocowych.

Oddech. Bartku, powiedz mi jak poprzez oddychanie, możemy wpłynąć na pracę naszych jelit?

Właściwy oddech, czyli zawsze wdech i wydech nosem powoduje lepsze dotlenienie i poszerzenie dróg oddechowych i naczyń krwionośnych. Co pozwala na prawidłowy metabolizm, a tym samym lepsze oczyszczanie i regenerację komórek. Oddech nosem, aktywuje także przeponę. A przepona poprzez swoją pracę działa jak masażer na narządy wewnętrzne, w tym jelita. Co poprawia m.in. ukrwienie narządów wewnętrznych, perystaltykę i wypróżnianie, przepływ limfy, czyli oczyszczanie organizmu.

https://zdroweoddychanie.pl/

Może zaproponujesz jakieś proste ćwiczenie dla czytelników bloga.

Proste ćwiczenie, a właściwie też trening uważności na oddechu. Usiądź wygodnie w pozycji wyprostowanej lub połóż się płasko. Oddychaj tylko nosem – wdech i wydech. Obserwuj chwilę swój oddech. Gdzie on idzie? Do klatki piersiowej czy do brzucha? Połóż rękę na brzuchu na wysokości pępka i wyobraź sobie, że strumień powietrza, który wdychasz idzie w dół brzucha. Aby sobie pomóc, możesz delikatnie docisnąć mały palec u ręki do brzucha lub całą dłoń, aby mocniej poczuć gdzie, masz skierować wdychane powietrze. 

Nie jest to ani trudne, ani łatwe ćwiczenie. Jednak dla wielu osób, szczególnie kobiet, nie będzie to proste na początku. Nie bez powodu przydaje się taka osoba jak Trener oddechu 😉 Samemu nie jest łatwo zauważyć co się dzieje z własnym ciałem. Szczególnie w subtelnościach i kiedy ktoś dopiero zaczyna odkrywać świadomość swojego ciała.

Autodiagnoza. Jak sami możemy ocenić czy nasze jelita dobrze pracują? Co nas powinno zaniepokoić, jakie symptomy?

Nieświeży oddech pod warunkiem, że mamy zdrowe zęby i resztki żywności nie psują się w przestrzeniach międzyzębowych. Kiedy jelita zachowują się jak orkiestra i masz wrażenie, że obcy z Twoich wnętrzności z Tobą rozmawia, wydając zgrzyty, bulgotania i odgłosy przelewania. Wzdęcia szczególnie po posiłkach.

Diagnostyka. W ostatnim czasie na rynku pojawiły się drogie badania analizujące skład mikroflory jelitowej? Jakie jest Twoje zdanie? Czy warto? Dla kogo zaleciłbyś takie badania.

 Jak w przypadku każdego badania istotne jest to czy wiemy, po co je robimy i co robić po otrzymaniu wyniku. Bo stan mikrobioty to jedno a jej odbudowa to drugie. A czynników na to wpływających dużo, w tym przede wszystkim stres.

Jak do tej pory nie wyrobiłem sobie zdania na ten temat takich testów. Gdyż sam z nich, przynajmniej obecnie, nie korzystam. Osobiście edukuję, że organizm trzeba przywrócić do równowagi – cały – jelita są jego częścią. Odżywianie jest jedną z dróg. Jeśli będzie równowaga w spożywanych pokarmach z unikaniem tych pokarmów, które czujemy lub wiemy, że mogą szkodzić to flora bakteryjna i cały ekosystem jelit zacznie wracać do równowagi. Nie jest to proces szybki. Jeśli ktoś starał się o dolegliwość przez kilka, kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat to nie ma co oczekiwać, że znajdziemy cudowną tabletkę, która to odmieni z dnia na dzień. 

Na marginesie. Twórca technik oddechowych, prof. Butejko, które w głównej mierze stosuję, twierdził, że jeśli oddech będzie dobry to i odżywianie nie będzie problemem, bo organizm sobie poradzi. Może to wydawać się niewiarygodne. Jednak już takie niewiarygodne rzeczy, które obecnie stają się oczywistością w naszej współczesnej historii już też przerabialiśmy.

Na zakończenie. Czy mógłbyś zaproponować jakieś przepis, za który nasze jelita nam podziękują?

Kleik czy też kisiel ze skrobi kuzu tj. coś, za co nam nasze podrażnione jelita, żołądki i cały układ pokarmowy i ciało się odwdzięczą. Kuzu jest bardzo odżywcze. Zawiera dużo flawonoidów. Działa powlekająco i ochronnie na śluzówkę układu pokarmowego. Skrobia kuzu jest uznanym produktem makrobiotycznym i w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej. Kuzu coraz śmielej wchodzi na zachód. Udowodnione jest jego działanie w walce z uzależnieniem od alkoholu, a także mówi się też o podobnym działaniu w pokonaniu nałogu papierosowego.

Jego zaletą i wadą jednocześnie jest neutralny aż do bólu smak i zapach. Jednak dla osób nadwrażliwych na smaki lub zapachy np. w stanie zatrucia pokarmowego, ta właściwość może okazać się zbawienna.

Jak przygotować kleik z Kuzu?

Przygotowuje się go jak standardowy kisiel. Czyli rozpuszczoną w zimnej wodzie skrobię wlewa się do gotującej się wody. Proporcje to mniej więcej 1 łyżka na szklankę wody. Oczywiście im więcej skrobi tym kisiel będzie gęściejszy. 

Skrobi kuzu można używać też do zagęszczania różnych potraw. Jego powszechne stosowanie wciąż ogranicza cena, która nie jest najniższa. Jednak jego właściwości bardzo często pokonują tę barierę.

Bartku, bardzo dziękuję za wywiad.

Zapraszam do śledzenia profilu Bartka w social mediach

Please follow and like us:
Wordpress Social Share Plugin powered by Ultimatelysocial